Kategorie: Wszystkie | poezja
RSS
środa, 31 października 2007

Dzis mija trzy lata od chwili gdy pierwszy raz napisałam tutaj :
"niedziela, 31 października 2004
czas refleksji
Zapalam świeczki...wspominam tych , których kochałam , którzy odeszli. Zastanawiam się czym jest życie... myślę, że powolnym zbliżaniem się dzień po dniu do ... śmierci. Jest nieunikniona , czasem przychodzi zbyt wczesnie, niespodziewanie. Czasem zapowiada się powoli, w cierpieniu. Zawsze jednak jest kresem wszystkiego o co walczyliśmy przez całe nasze życie."

 

22:09, dr_ewa999
Link Komentarze (23) »
czwartek, 18 października 2007
Przyszła jesień kochanie.....

Przyszła jesień kochanie, zimna i deszczowa
To pora herbaty z sokiem malinowym
Czas serca głęboko pod serdaki schować
i przystroić wazon bukietem klonowym

Myśli rozbiegane pościągać z obłoków
pozgrabiać z pól lata co większe kawałki
Przywołać marzenia ze słonecznych stoków
Pościnać w sitowiu zbrązowiałe pałki

Potem siąść przy piecu w objęciach wieczoru
topiąc w kubku kawy tęsknotę do ciebie
Polecieć snem pięknym z jesiennych kolorów
Na srebrne księżyce w ołowianym niebie

Ryszard Opara

21:15, dr_ewa999 , poezja
Link Komentarze (5) »
środa, 17 października 2007


Drzewa na wieczną jesień schodzą w szare parki
przez pastelowe chwile przegniłej pogody;
w zamglonych nocach dni kucające o zmrok;
czai się pustą twarzą niebo bez obłoków.
Rano... znowu się budzę w przekroplonej ciszy,
sen odrasta w powiekach napęczniałych męką,
Szarość tańczy po szybach pajączkami pyłu,
pokój się wpół unosi na ugiętych rękach
i sennie mi spogląda w rozProszone oczy...
Rano... w szum odbiegają myśli już odległe
i ty odpływasz w zachód mgieł odeszłym...
ulice wchodzą oknem, blade bezobliczem,
szorstką powierzchnią bruków w szyby mgłami spierzchłe.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Dzień się prześliźnie długim, lepkim ślizgiem
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
aż spłynie wieczór gęsty z szarych tapet
i westchnie jesień odległych pociągów wysapem,
Szarość pokoi podpali się zgniłą purpurą chryzantem.
W nocy pies we mgle szczeka,
rozpruwa szwy ciszy
i czkawka echa kaszle z przegniłych płuc podwórz.
Nie chodż po zwiędłym zmroku, lepiej okno otwórz:
przestrzeń powiewa w usta gorzką, wonną jesień.
 
    K.K Baczyński 
14:13, dr_ewa999 , poezja
Link Komentarze (3) »
sobota, 06 października 2007



Jest ze mną

zawsze





To on

każe mi odchodzić

od kolorowych i tańczących

i chować się w łódce

na brzegu rzeki





Przez niego

uderzam bezsilnie głową

o szare ściany

i zielony piec





Przed nim

uciekam w nocy

ulicami ciężkimi

jak asfalt





Gdy zobaczysz

że tak biegnę

rzuć mi przez okno

słonecznik

złoty jak serce
                     Małgorzata Hillar 
22:41, dr_ewa999 , poezja
Link Komentarze (7) »
Zakładki:
szablon wykonany przez Finetkę
01 kalkulator promili
02 popatrzmy razem w niebo
03.Są ze mną od początku
04.kobiecy punkt widzenia
05.męski punkt widzenia
06.medycy
07.medyczne -pokrewne
08.z kluczykiem
11.kulinarnie
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
blogi