Kategorie: Wszystkie | poezja
RSS
niedziela, 29 maja 2011


Modlitwy, które koją trwogę, łzy i rozpacz
Zbudziły dziś pod oknem drżący krzak mimozy
Złote kwiaty słonecznie rozjaśniły mi niebo
Szepcząc słowa otuchy, odwagi i światła,
Które nigdy nie gaśnie i tli się w pomroku
Watahy demonów na przedpolu bitwy.
Patrz w blask dumnych Narcyzów-rycerzy
Przedwiośnia, goniących ciemność nocy
W bezczas i głębiny przepastnej mgławicy.
Uśmiechnij się, ucisz serce i nie trać ufności
W niezawodne zwycięstwo prawdy i miłości.

Stefan Grass

 

Bardzo lubię poezję Stefana Grassa. Zawsze wzbogaca moją duszę w  słowa otuchy i optymizmu, a że mam pozwolenie od samego autora postanowiłam umieścić  i dziś  tutaj jeden  z jego pięknych wierszy.

 

16:54, dr_ewa999 , poezja
Link Komentarze (2) »
sobota, 28 maja 2011

Kiedy Cię moje oplotą sny-
jak białe róże-
nie bój się kochać - ja - i ty
w nieba lazurze.
Ziemia, jak echo minionych dni,
grające w borze,
a nasze duchy wśród martwych pni
wieszają zorze.
Serce mi splatasz koroną gwiazd,
hymnem warkoczy-
pode mną góry, wieżyce miast-
nade mną - oczy.
Dziwnie się srebrzysz, aniele mój,
w tęczowym piórze-
fontanny szemrzą, gwiazd iskrzy rój-
wonieją róże...

T. Miciński


08:07, dr_ewa999 , poezja
Link Komentarze (2) »
czwartek, 26 maja 2011





tak lekko
ubyć z zapachu
z barwy
po prostu
pod głowę ramię
i zasnąć

wiatr nie obudzi
pszczoła
ciemnymi skrzydłami nie ugłaszcze

ziemi
oddać siebie
tak bardzo
że już niczym nie zostać
i nigdzie

 

 Halina Poświatowska

16:51, dr_ewa999 , poezja
Link Komentarze (5) »
czwartek, 12 maja 2011

Wygrzewam się w słońcu twoich rąk. Jaką to złotą pogodą owinąłeś moje ciało. Woda przytuliła uczesane włosy do sypkiego piasku oddycha. Twoje palce opowiadają o mnie niebu. Twoje palce niebo nachylają do moich rąk. Kładą się na moje oczy. Szybkimi dotykami biegną wokół ust odginają włosy i jak niepotrzebna kąśliwa pszczoła wpijają się w szyję. Drżę.

 Halina Poświatowska

22:22, dr_ewa999 , poezja
Link Komentarze (6) »
wtorek, 10 maja 2011

Zmęczenie

 

Zapomnisz o tej chwili, gdy do domu wrócisz
I przymkniesz okiennice w sosnowym pokoju.
Zmęczony, jakbyś orał, na łóżko się rzucisz
I będziesz w cieniu drzemał po blasku i znoju.

Przez serce w okiennicy wpadnie promyk wąski,
Na ciemnej fotografii rozszczepi się w tęczę.
Spostrzeżesz przytrzaśnięte przez okno gałązki,
Włochaty bąk natrętnie do snu ci zabrzęczy.

I oddasz się ciężkiemu uśpieniu w niewolę
Pod tumanem dzieciństwa, co w oczy napłynie,
A tam łubinem wonnym szaleć będzie pole
I niebo obłokami pluskać się w głębinie.

Julian Tuwim



22:15, dr_ewa999 , poezja
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2
Zakładki:
szablon wykonany przez Finetkę
01 kalkulator promili
02 popatrzmy razem w niebo
03.Są ze mną od początku
04.kobiecy punkt widzenia
05.męski punkt widzenia
06.medycy
07.medyczne -pokrewne
08.z kluczykiem
11.kulinarnie
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
blogi