Kategorie: Wszystkie | poezja
RSS
piątek, 26 sierpnia 2016
Kropla deszczu mi spadła na rękę,
utoczona z Gangesu i Nilu,

z wniebowziętego szronu na wąsikach foki,
z wody rozbitych dzbanów w miastach Ys i Tyr.

Na moim wskazującym palcu
Morze Kaspijskie jest morzem otwartym

a Pacyfik potulnie wpływa do Rudawy
tej samej, co fruwała chmurką nad Paryżem

w roku siedemset sześćdziesiątym czwartym
siódmego maja o trzeciej nad ranem.

Nie starczy ust do wymówienia
przelotnych imion twoich, wodo.

Musiałbym cię nazwać we wszystkich językach
wypowiadając naraz wszystkie samogłoski

i jednocześnie milczeć - dla jeziora,
które nie doczekało jakiejkolwiek nazwy

i nie ma go na ziemi - jako i na niebie
gwiazdy odbitej w nim.

Ktoś tonął, ktoś o ciebie wołał umierając.
Było to dawno i było to wczoraj.

Domy gasiłaś, domy porywałaś
jak drzewa, lasy jak miasta.

Byłaś w chrzcielnicach i wannach kurtyzan.
w pocałunkach, całunach.

Gryząc kamienie, karmiąc tęcze.
W pocie i rosie piramid, bzów.

Jakie to lekkie w kropli deszczu.
Jak delikatnie dotyka mnie świat.

Cokolwiek gdziekolwiek kiedykolwiek się działo
spisane jest na wodzie babel.

Wisława Szymborska



21:54, dr_ewa999
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 lipca 2016
 
Przemija magia, chociaż wielkie moce 
jak były, są. W sierpniowe noce 
nie wiesz, czy gwiazda spada, czy rzecz inna.
 I nie wiesz, czy to właśœnie rzecz, co spaśœć powinna. 
I nie wiesz czy przystoi bawić się w życzenia, 
wróżyć? Z gwiezdnego nieporozumienia? 
Tak jakby wciąż stulecie było niedwudzieste?
 Który błysk ci przysięgnie : iskra, iskra jestem,
 Iskra naprawdę z ogona komety, 
Nic tylko iskra, co łagodnie znika 
– To nie ja spadam, w jutrzejsze gazety,
To tamta druga, obok, ma defekt silnika. 

Wisława Szymborska
13:24, dr_ewa999
Link Komentarze (1) »
środa, 13 lipca 2016

***


Pomiędzy nami leżą długie, nieme lata
Jak nieruchome, mgłami owiane jeziora
Z łez, które lała nasza obopólna strata,
Gdy bezdnem rozdzieliła nas losu zapora.

Jakżeśmy beznadziejnie czekali wieczora,
Gdy najkrótsze spotkanie nasze usta zbrata,
Choćby natychmiast znowu miała nadejść pora,
Kiedy rozłąka wieczna do drzwi zakołata.

I dzisiaj, gdy nam spełnia sny dzień niespodziany,
Nie chcesz narażać ciszy zdobytej wśród trudu,
By na nowo nie płakać straconej radości?

O, nie bój się całować zabliźnionej rany!
Nie wahaj się zapłacić łzami chwili cudu!
Źrenice dla łez mamy, usta dla miłości...

 

                            Leopold Staff
22:04, dr_ewa999
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 maja 2014



Po złotej pogodzie
Majowej i bzowej
Powoli zapada
Zmierzch także majowy.

Obudził się wietrzyk
Łagodny i miękki
I brzozom podnosi
Zielone sukienki.

Przycicha swawolnie,
Na trawę się kładzie
I czeka na księżyc
Zaplątany w sadzie.

 

Leopold Staff

21:15, dr_ewa999 , poezja
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 kwietnia 2014

 



Jest taki wiatr, co włosów nie rozwiewa
i gałęzi nie zgina.
Nadchodzi ni stąd, ni zowąd
i myśli w nas budzi,
obrazy ożywia pod powieką.
I wtedy czujemy, że coś istnieje gdzieś od nas
daleko...

 

Stevan Raičković

(tł. Grzegorz Łatuszyński)

03:42, dr_ewa999 , poezja
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 54
Zakładki:
szablon wykonany przez Finetkę
01 kalkulator promili
02 popatrzmy razem w niebo
03.Są ze mną od początku
04.kobiecy punkt widzenia
05.męski punkt widzenia
06.medycy
07.medyczne -pokrewne
08.z kluczykiem
11.kulinarnie
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
blogi