Blog > Komentarze do wpisu

wyrozumiałość

Naprawdę jestem bardzo wyrozumiała dla moich małych pacjentów. Nie irytuję się ,  gdy biegają po gabinecie, po poczekalni, zaczepiają innych pacjentów oczekujacych w kolejce, zagladąją  do każdego kąta, piszczą głośno, śmieją się czy płaczą. Nie reagowałam gdy mały pacjent w zaśnieżonych bucikach wdrapał sie na leżankę i ulożyl nóżki w tych własnie bucikach na białym przescieradle," nic to, pomyślałam, jest jednorazowe , zmienię jak wyjdzie" .  Ale kiedy mały pacjent zaczął opierać zaśnieżone buciki  o ścianię przy leżance ( matka nie reagowała) , nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę zdumionej mamie . Zdziwiona była, że nie podzielam zachwytu nad " cudownością" jej dziecka, a wprost przeciwnie, ośmielam się zwracać uwagę.

Ech, wredni są ci lekarze strasznie.

 

poniedziałek, 08 lutego 2010, dr_ewa999

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/02/08 21:06:29
Wychowanie dziecka to żmudny i trudny proces. Dziecko musi znać granice, których mu nie wolno przekraczać i tutaj rodzice odgrywają główną rolę.Niestety nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego jak dużą krzywdę robią dziecku pozwalając mu na pełne rozpasanie.
-
2010/02/08 21:30:37
jako matka mówię wrrrrrrr - co za matka! totalny brak wychowania!
-
2010/02/08 21:37:03
Śmiałaś zwrócić uwagę jej cudownie chodzącemu po ścianie dziecku? A może to geniusz i naukowiec rośnie?
-
2010/02/08 21:56:28
A pamiętasz co dr Judym zrobił z tym smarkaczem w pociągu? ;))
-
2010/02/08 22:02:05
Krogulec- nie pamiętam, a co zrobił? :))
-
2010/02/08 22:04:12
Spuścił mu manto :)) Przy mamusi, która też smarkacza rozpuściła na całego :)
-
2010/02/08 22:05:27
Katrin- dokładnie tak, podpisuję się pod Twoim komentarzem.
-
2010/02/08 22:07:11
wanilia- starałam sie nie reagować,ale mały przesadził :))))
-
2010/02/08 22:09:03
emka - bo ja wredota jestem, to dlatego :))))
-
2010/02/08 22:11:20
Krogul-powiem Ci cos w tajemnicy, ale nie mów nikomu- nie czytałam " Ludzi bezdomnych" Żeromski jakos nigdy mi nie leżał, choć to mój ziomal :))
-
2010/02/08 22:13:17
Trochę to dziwne. Twojego Ziomala uważam za najlepszego pisarza spośród polskich :)
-
2010/02/08 22:18:28
krogul-nie zgadzam się z Tobą, Reymont był i jest najlepszy :)))No ale podobno gust nie podlega dyskusji...:))
-
2010/02/08 22:19:45
Tu należałoby matce spuścić manto, a nie dziecku. To jej rola nauczyć go odpowiedniego zachowania, a taka nie reaguje wcale! Jakie te dzieci mają być jak one takich rodziców mają...
-
2010/02/08 22:26:26
malgo.s4-dokładnie tak jak piszesz...czekałam na reakcje matki ale wszystko co robiło dziecko podobało się jej. Najpierw terroryzowało pacjentów w poczekalni a pózniej chodziło po ścianach mojego gabinetu...to przecież żwiadczy o matce, nie o dziecku.Ja doskonale wiem,że dzieci bywają nadpobudliwe, że czasami trudno nad nimi zapanować, ale większośc rodziców przynajmniej stara się to zrobić.
-
2010/02/08 23:00:45
Dobrze, ze zwróciłaś uwagę. Jak kochasz swoje dziecko to musisz je wychowywać a nie pozwalasz na wszystko. A co do "Ludzi bezdowmnych" strasznie mnie wynudzili. Natomiast "Chłopi" bardzo mi się podobali i jako jedyna z klasy jeszcze w LO przeczytałam wszyskie tomy zamiast wymaganego jednego. Z resztą więcej niż połowa klasy nawet tego nie przeczytała.
-
2010/02/08 23:00:54
Zero uczuć, zero zasad, zero wartości - jedynie zachwyty nad "cudownością" dziecka. Dziecko wychowywane bezstresowo - matka doczeka się zapewne "zapłaty" za to.
W takim wychowaniu nie oczekiwałabym za dużo pozytywów na przyszłość.
-
2010/02/08 23:38:11
Matka, jak matka... dostanie taką zapłatę, w jaką inwestuje. Ale co powiedzieć o przyszłym czyimś mężu, bo takim zapewne obecny maluch kiedyś się stanie. Dzieci nie wychowujemy dla siebie, lecz dla innych ludzi: czyjegoś męża, pracownika, zięcia, kolegę itp.
Ciekawi mnie, jakby zdumiona mama zareagowała na pytanie, czy pokryje koszty malowania zabrudzonej ściany?... Czy w ogóle dałoby jej to cokolwiek do myślenia...
-
2010/02/09 00:57:17
Matka wyszła pewno z założenia, że ściana gabinetu to nie jej mieszkanie, więc niech kochane dziecię sobie poużywa. Może chciała też zademonstrować bezstresowe wychowanie, tak obecnie modne, a często zdążające do absurdu.
-
2010/02/09 09:36:18
I nie doceniają genialnie małych dzieci! ;D
-
2010/02/09 13:56:27
goldenbrown- no własnie,co będzie w przyszłości,?Chyba matka o tym jeszcze nie myśli :(
-
2010/02/09 13:58:28
asiek- ja jedynie przeczytałam " Przedwiosnie" ale zebym sie zachwyciła, to niekoniecznie, " Ludzi bezdomnych" zaczynałam wiele razy i nigdy nie skończyłam,natomiast Reymont mnie po prostu urzekł :))
-
2010/02/09 14:01:27
ksanthos- dotknąłeś ciekawego problemu. Dziecko musi umiec dostosowywac się do reguł zycia w społeczeństwie i takich własnie wskazówek-jak zyc , by nie popadać w konflikty z innymi, powinni udzielać mu rodzice.To takie swoistego rodzaju" wiano" .
-
2010/02/09 14:03:29
krzysztodie- to bezstresowe wychowanie jest absurdalne, jestem przeciwko biciu dzieci ale pewne zasady zachowań nalezy mu juz wpajać w dzieciństwie,spokojnie acz stanowczo, w przeciwnym razie okres dorastania i nastoletniego buntu moze być bardzo trudny dla rodziców.
-
2010/02/09 14:04:20
annamarawizniak- no właśnie, nie dostrzegamy geniusza w tym małym brzdącu :))
-
2010/02/09 14:08:00
A co powiesz na awanturę matki, ze nie odbierasz telefonu po godzinach pracy, skoro "to komórka"! Ona nie rozumie. Co to za zwyczaje.
Wprawdzie mowiła, że zadzwoni za 5 minut ( jeszcze w godz pracy), ale nie zadzwonila i nie odbierala telefonu (bo przecież nie mogła!), ale dzwoni teraz , bo ma czas.
-
2010/02/09 14:16:12
lo-ko- to mi się zdarza bardzo często-telefon na numer prywatny do domu np.wieczorem , by zapytać w jakich godzinach pracuje poradnia. Co na to powiesz?Wtedy mam ochtoę zapytać te osobę, czy do ekspedientki też dzwoni do domu po godzinach pracy by zapytac w jakich godzinach otwarty jest sklep?
-
2010/02/09 14:18:36
Wiem, dlatego wyłaczam ten przeklety telefon, bo jak ludzie widzą, że komorka a maja po 20 darmowe minuty, to nie maja umiaru.
-
2010/02/09 17:53:01
Kolejny 'Swawolny Dyzio' Żeromskiego;) Tyle, że Judym był bardziej zdecydowany ;)
-
2010/02/09 19:44:32
emocjonalnalady-gdybym była tak zdecydowana jak Judym pewnie pokazano by mnie w tv :)))
-
2010/02/10 14:03:56
Bezstresowe wychowanie?? ;
Strach pomyśleć co będzie jak mały podrośnie ;) będzie rozbierał twoje pacjentki?!
A propos zapatrzenia we własne i uważanie, że są cacy, nie mają wad i niech robią co chcą, to najlepsza droga do stworzenia narcyzowatego, a-społecznego obywatela. Mam taki przypadek w szkole, jednym słowem - tragedia!
-
2010/02/10 22:59:32
sianko -kiedy dokładniej przyjrzymy sie niektórym rodzinom, to ze zdumieniem możemy odkryć,ze dziecko zachowuje sie dokładnie jak ojciec lub matka, tak więc rola wychowania jest ogromna ale tez nie zapominajmy o wzorcach jakie dziecko wynosi z domu.
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
blogi