|
Blog > Komentarze do wpisu
różowe majtki...:)) Leniwa sobota, nic mi się nie chce, dobrze, że w perspektywie dziś impreza-"zaległy Jarosław" , mam nadzieję, na super drinki a szczególnie na " różowe majtki" ktore są tradycyjnie serwowane przez gospodarza domu . Mam też nadzieję na dobrą drogę, bo to jednak trochę kilometrów do pokonania a i dziecię do mojego warszawskiego domku trzeba będzie podrzucić :))))
Znajomi byli na " Upiorze w operze " w Romie, który wywarł na nich bardzo dobre wrażenie. Pozytywne recenzje zachęcają mnie do kupna biletów. Podobno grają do końca lutego , nie wiem czy zdążę :(( Jeszcze filizanka herbaty przed podróżą i trzeba będzie odpalic ciężarówke :) :)))) sobota, 30 stycznia 2010, dr_ewa999
TrackBack
Komentarze
mozart64
2010/01/30 12:04:50
różowe majtki, w dodatku nadgryzione to ja tylko na swojej Tośce mogę podziwiać:( szerokiej drogi i dobrych wiatrów:)
2010/01/30 15:11:32
Upiora polecam - bylam, widzialam, warto ...
A przepisik na różowe majtki to jaki jest ? 2010/01/30 15:48:53
Fikuśny drink, dasz przepis?:)
Szerokiej drogi i udanej imprezy:))) chciałam dodać "różowomajtkowej", ale mogłoby to być dwuznacznie rozumiane;)) 2010/01/31 10:37:24
Szerokiej i suchej drogi!
A te majtki to na bazie truskawek?... ;) 2010/01/31 12:18:55
droga Ewo, tak rozpalić wyobraźnię "różowymi majtkami" ...Bezpiecznej drogi i jeszcze bezpieczniejszego powrotu
Gość: palaczka_cygar, chello087207101006.chello.pl
2010/01/31 15:42:31
Ewo moja sobota była taka garowo-sprzatająca, wieczorem zasiadłam do telewizora ale odgrzewane hity mnie nie kuszą skoNczyłam czytac NAD ROZLEWISKIEM i gdybym miała ciężarówkę to kto wie gdzie by mnie zaniosło...a tak wypiłam piwo i zgasiłam światło świadomości nakrywając się kołdrą...dzisiaj jest niedziela jeszcze gorsza od soboty i bez różowych majtek...za to Kayah w radiu śpiewa że...im bardziej sercem dzielisz sie tym większe je masz...tym paradoksem kończę moje tu wywody pa!
Gość: Tina, nat-dom.aster.pl
2010/01/31 19:53:38
Ewo, mam nadzieję, że "różowe majatki" smakowały.
A tak gwoli sprostowania, to nie "różowe majtki", lecz poczciwa Rosamunda, która ze względu na swój bielizniany kolor ochrzczona została "majtkami Rosamundy" lub w skrócie "majtkami". No tak, ale Rosamnuda to takie banalne, a "różowe majtki" - ile w tym tajemniczości i podtekstu..... A dla spragnionych przepisu : grenadina, wódka i mleko, z przewagą tego ostaniego, choć to zdecydowanie nie dla dzieci.:) 2010/01/31 23:12:46
larysan- tak słyszałam,że warto Upiora zobaczyć :))Przepis na " różowe majtki" podałam w następnym notce ;)
2010/01/31 23:13:38
goldenbrown-dziękuję, impreza była bardzo udana :) " różowych majtek" było pod dostatkiem :))
2010/01/31 23:14:45
aga_ata- dziekuję, na szczęście warunki drogowe były bardzo dobre i o dziwo nie padało :)
2010/01/31 23:16:27
babciubezmohera- te " różowe majtki" są na soku z granatu( grenadine) ale w wersji domowej mozna podobno zastapić sokiem malinowych, pewnie truskawkowym też, ale nie wiem czy drink będzie wtedy tak dobry jak z sokiem z granatu .
2010/01/31 23:20:10
palaczko_cygar- z tym sercem.....hmmm......to teraz juz wiem, dlaczego niektórzy mają przerośnięte komory ;))
2010/01/31 23:23:00
tina- smakowały, smakowały :))) " różowe majtki" ( z cukrową koronką) są już praktycznie tradycją w Waszym domu :))Dzięki za przepis :)
|
|