Blog > Komentarze do wpisu

pitu pitu o lekarzach...

Od niepamiętnych czasów zawsze bal lekarzyw w naszym mieście  był połączony z balem prawników. Razem bawiliśmy się w karnawale ...ale ostatnio tradycja tych balów jakby zanikła. Nie wiem dlaczego ,czy czasy inne,a może to wynika ze struktury wieku, młodych coraz mniej a starsi odchodzą na emeryturę i o balach już nie myślą?

Problem z "luką pokoleniową" jest od dawna. Proces kształcenia nowego lekarza specjalisty trwa długo- średnio pięć lat i dłużej. Po studiach rok stażu , potem LEP ( i jeśli się go zda) dopiero można robić specjalizację.

Nowych ,młodych lekarzy w naszym szpitalu nie ma a w przychodniach średnia wieku...hmmm..trochę za duża.

Jeśli nie zostaną odblokowane specjalizacje...czarno to wszystko widzę.

 

Teraz gdy  ktoś kończy Akademię Medyczną ,o przepraszam, Uniwersytet Medyczny, teraz juz nie ma akademii ,są uniwerystety, właściwie mimo dyplomu lekarza absolwent nie ma prawa samodzielnie pracować...wypisywac recept, leczyć , podejmować jakiekolwiek decyzje.

Gdy ja skończyłam  studia podjęłam pracę w szpitalu, po trzech miesiącah stażu zostałam wezwana do dyrekcji i...oddelegowana na trzy miesiące do pracy w pogotowiu ratunkowym. To było najbardziej traumatyczne przezycie w mojej całej karierze zawodowej, czułam się jak prawdziwa "doktor Ewa" z serialu , skąd to zaczerpnęłam mój login :)))).

Dobrze,że juz te czasy minęły i nikt stażystów nie oddelegowuje  do pracy na tak ważnym odcinku jakim jest pogotowie ratunkowe :(

wtorek, 03 listopada 2009, dr_ewa999

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/11/04 09:35:19
Jako, niestety, czesty gosc pogotowia bardzo sie ciesze, ze NIE zajmuja sie mna tam stazysci. Chociaz zdaje sobie sobie sprawe, ze jest to znakomita i wszechstronna dla nich szkola.
Pozdr.
-
2009/11/04 10:34:03
A podobno staż podyplomowy ma zostać zlikwidowany ;) Tak przynajmniej kiedyś słyszałam... i że LEP ma być od razu po studiach. Choć wcale nie jestem przekonana, że to dobry pomysł. Za to specjalizacje są stanowczo za długie... Specjalistą zostaje się w wieku... ok 40 lat, jak dla mnie to jest chyba w tym wszystkim najgorsze...
-
2009/11/04 11:38:09
Problem wymiany pokoleń, nie leży jedynie w długości specjalizacji. Jestem prawnikiem i pamiętam wspólne bale. Jestem również uczestnikiem róznych imprez prawniczych, rozrywkowych, na których średnia wieku staje się katastrofalna. Trzeba będzie zmienić nazwę WAMP (warsztaty artystyczne młodzieży prawniczej), chyb na WAPNO. To coroczne spotkania prawników, którzy oprócz wykonywania zawodu mają inne pasje i je prezentują. Młodzi ludzie mają teraz chyba inne priorytety i nie są zainteresowani integracją.
-
2009/11/04 16:17:38
bognna- wtedy nikt nie chciał pracować w pogotowiu, lekarze byli z "łapanki" -najczęściej stażyści ( wcale to nie było tak dawno) :((
-
2009/11/04 16:19:27
czarnaxmamba-takie sa przymiarki, bo znowu nie ma kto pracować :( jak za dawnych czasów. Co do długości specjalizacji-jasne,ze sa zdecydowanie za długie ale dzięki temu kliniki maja darmowa siłę roboczą i szybko z tego nie zrezygnują..
-
2009/11/04 16:23:30
emko-w przypadku lekarzy długość specjalizacji ma znaczenie, bo kiedy obecni specjaliści odejdą na emerytury nie będzie nowych . Trzeba będzie wówczas na nich poczekac az 5 lat, albo leczyć się tylko w duzych akademickich ośrodkach (lub prywatnych profesorskich)...może własnie o to chodzi. Specjalista będzie bardzo trudno dostepny.
-
2009/11/04 17:01:56
Nigdy nie zgłębiałem lekarskich, ani też prawniczych umocowań formalnych zawodu, ale dla mnie po ukończeniu studiów, powinni mieć prawa bez ograniczeń, a staż to sprawa pełnego usamodzielnienia.
-
2009/11/04 18:38:34
Wg moich danych stażu już nie ma być, od razu po studiach specjalizacja. No będzie na papierku więcej lekarzy...

A jeśli chodzi o edukacje przyszłych lekarzy to mocno kuleję, jak cała służba zdrowia :)
-
2009/11/04 18:48:10
dlatego takie studia medyczne to cholernie dużo wyrzeczeń. po skończeniu studiów tyle jeszcze nauki i tyle pracy podczas gdy innym dyplom wystarcza do jej znalezienia i zarabiania.
-
2009/11/04 19:07:15
Mam w rodzinie studentkę medycyny. Jestem dla niej pełna podziwu.
-
2009/11/04 20:03:56
bognna-dodam jeszcze ,ze obecnie w zespołach wyjazdowych ( poza karetką R) nie jeżdzą lekarze a ratownicy medyczni :) więc chyba ten stazysta mimo wszystko był nienajgorszy :))
-
2009/11/04 20:07:03
Krzysztofie-kiedys tak własnie bylo ale kilka lat temu wszystko zostało zmienione.W naszej branzy jest prawie tak samo jak u prawników z aplikacjami..
-
2009/11/04 20:07:50
jocisko- a najgorsze jest to,ze nie widac swiatełka w tunelu....:(
-
2009/11/04 20:08:21
aga-ata-dlatego też mojemu dziecku odradziłam medycyne :)
-
2009/11/04 20:09:19
hanula-w naszej branyy droga do usamodzielnienia się i " wyrobienia nazwiska" jest długa...szkoda na to zycia.
-
2009/11/05 12:19:19
bo... prawdziwych lekarzy /tak jak i cyganów/ już nie ma !!! pozdr.serdecznie i dzięki za życzenia ;)) życzę dużo zdrowia i uśmiechu
-
2009/11/06 20:22:26
jura_jm-:) bo nie byłes u mnie :)) Miłego wieczoru :))
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
blogi