|
Blog > Komentarze do wpisu
co dalej Pani Minister?Duzo mówimy na temat reformy zdrowia i nic z tego nadal nie wynika. Dis dzwoni do mnie znajoma. Ojciec czekał na planową operację pół roku, miał wyznaczony termin na 16-tego listopada ale odwołano. Z powodu nadwykonań kontraktu z NFZ-tem dyrektor zabronił wykonywania planowych operacji. Wykonywane są tylko te ratujące życie. Dzwonię, by dowiedzieć się u żródła co i jak. Otrzymuję odpowiedż, że to prawda, że pacjenci z tego roku przepisywani są na przyszły rok. Aktualnie juzż na wrzesien!! -A co z nowymi pacjentami?-pytam -Będa musieli czekać rok, dwa-pada odpowiedz. .............................................................................. A moze jednak dodatkowe ubezpieczenia rozładowałyby kolejki? Czemu wszystkie rządy tak bardzo boją się złamać monopol NFZ-tu? Gdyby były dodatkowe ubezpieczenia część pacjentów miałaby wykonane operacje szybciej i nie blokowałaby kolejki osobom z ubezpieczeniem podstawowym. Oczywiście, trzeba opracować koszyk gwarantowanych świadczeń zdrowotnych ,by wiedzieć co pacjentowi należy się z podstawowego ubezpieczenia po to by mogł się doubezpieczyć. Jakoś nie możemy się go od dwudziestu lat doczekać.... :((
wtorek, 03 listopada 2009, dr_ewa999
TrackBack
Komentarze
zen.ona
2009/11/03 16:44:18
Mnie pewnie i tak będzie stać na to najniższe ubezpieczenie, więc pewnie nawet nie mam co stać w kolejce za tymi z lepszym koszykiem.... i jedno i drugie przerażające...
2009/11/03 19:45:46
Dla mnie to dziwne, że samochód można ubezpieczyć gdzie się chce w różnych pakietach, a zdrowie nie :) Przecież służba zdrowia może być niezłym biznesem :)
Tak samo nawał instytucji, mamy ZUS i NFZ i ministerstwo zdrowia, jak dla mnie bez jednego byśmy się obyli :) Jakoś biurokracja działa na mnie jak płachta na byka... Od kiedy skończyłam 18 lat już parę razy pytałam się samą "Czy nie można by było czegoś prościej załatwić?", a co dopiero później :) 2009/11/03 20:46:29
zen.ona-Dla mnie przerażające jest to,ze tak naprawdę nie ma zlotego srodka,Każda decyzja jaka zapadnie będzie trudna i niepopularna....ale " cos trzeba zrobić" problem jednakpolega na tym, ze nie za bardzo wiadomo " co "? ;((
2009/11/03 20:50:18
Każda sensowna zmiana w Służbie Zdrowia (nie tylko w NFZ) to ruszenie czyichś pieniędzy i przywilejów, a to nie gwarantuje politykom niczego dobrego, więc obiecują i się migają.
2009/11/03 20:51:07
jocisko-biurokracja jest przerażająca. Mnie połowę czasu zajmuje wypełnianie papierów, zamiast czas poświęcic na rozmowe z pacjentem sprawdzam kody,wypełniam rubryki wypisuje rózne papiery:(.Na samej recepcie musze wpisac imię nazwisko pesel, adres kod pocztowy a gdy kros mieszka na wsi również gminę no i całą resztę dotyczącą leków, Jesli wypisuje dla jednego pacjenta kilka recept, to samo wypisywanie zajmujemi duzo czasu,że nie wspomne o karcie choroby i takie tam. :(
2009/11/03 20:53:31
krzysztofie- no własnie każda decyzja jaka zostanie podjęta nie będzie popularna, a tu niedługo wybory prezydenckie, wybory samorządowe. :( ciekawa jestem jak rozwiążą kryzys w słuzbie zdrowia :( czarno to widzę.
2009/11/04 18:26:38
Dr Ewo z PESELEM na receptach mam na pieńku i już nigdy nie wykupię babci recepty. Otóż babcia miała dwie recepty, na jednej był pesel na drugiej nie, udałam się do apteki, ale niestety nie chcieli zrealizować bez PESELU (to znaczy chcieli, ale bez zniżki).
Poszłam więc do TESCO na drugą stronę ulicy. Tam na półce znalazłam odpowiedni długopis, przepisałam PESEL z jednej recepty na drugą, zapakowałam długopis, nawet nie kupiłam go i poszłam drugi raz wykupić leki, już bez problemu. Wiem, źle zrobiłam, ale babcia leków potrzebowała, a fakt, iż poszło o głupi PESEL mnie powalił... 2009/11/04 19:49:16
jocisko-bo to jest wszystko na głowie postawione. Uważam,ze farmaceuta w aptece powinien miec prawo dopisania/poprawienia PESELU czy danych adresowych.Obecnie nie wolno mu tego zrobic a w sytuacji gdy lekarz wypisuje duzo recept dziennie o pomyłke nietrudno :(.Najbardziej uderza to w pacjentów, bo wtedy moga jedynie otrzymac lek na 100%. Mysle,ze jest to celowe działanie NFZ by po prostu w ten sposób ograniczyć refundacje leków.
2009/11/05 08:42:47
Ach te ubezpieczenia zdrowotne. Temat rzeka. Z jednej strony bardzo dobrze, że nasze państwo wyraża idee solidarności społecznej, a z drugiej strony jak ktoś potrzebuje zabiegu to musi czekać.
Chcesz mieć komplet superbadań. Wystarczy być ochlapusem-moczymordą, który się nadźgał, a potem uderzył w głowę. Ubezpieczenie nie opłacone, bo z czego skoro nie pracuje, a pieniądze z pomocy społecznej przepija. I kto ma niby wyegzekwować te pieniądze od niego. Prywatne ubezpieczenia - i tak i nie. Przecież już jedno płacę, to czemu miałbym za te same procedury płacić jeszcze raz. Z drugiej strony komfort. Wchodzę do placówki medycznej i mam full serwis. Nikt nie każe mi na nic czekać. U nas nad morzem tylko biurokracja trochę mniejsza. Mamy książeczki RUM, tam jest pesel, dane osobowe, adres zamieszkania. Lekarz nalepia jakiś kod kreskowy i wypisuje receptę. Wszystko. No oprócz tego oczywiście wpisanie do historii chorób. Myślę, że odbywa się to sprawnie. 2009/11/06 19:55:01
grey_dragon-temat ubezpieczeń społecznych jest trudny i niewdzięczny bo przecież złotych środków nie ma. Z tego co słychac , kontrakty zostana obnizone na przyszły rok, co to oznacza dla pacjentów -wszyscy wiedzą. Cos trzeba zrobic a tu wybory za pasem...więc chyba znowu nic nie będzie. No najwyzej wielkie BUM.
|
|